Dobry system = dużo aplikacji

O sukcesie systemu operacyjnego nie świadczy jego jakość, lecz liczba (a może nawet ilość) przeznaczonych dla niego aplikacji. Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają pierwsze dni Windows 95 i zalew tysięcy fajnych programów. Na tym zbudowano potęgę systemu Microsoftu, w zderzeniu z którą konkurencja (np. IBM OS/2) nie miała najmniejszych szans.

Kolejne wersje Windows dla procesorów x86 kontynuują tę tradycję – dlatego tak trudno przebić się systemom takim jak Linux czy Chrome OS. Aplikacje i gry dla systemu Microsoftu są nadal bardzo dobre i w dużej ilości.

Ale w systemach mobilnych podział sił jest zgoła inny. Rządzi Android – wcale nie dlatego, że jest najlepszy (a nawet bym powiedział, że gorszy od Windows). Za to ma potężne wsparcie ze strony twórców oprogramowania, każdy posiadacz smartfona lub tabletu znajdzie coś dla siebie, a każdy deweloper wie, że dotrze ze swoją aplikacją do milionów użytkowników.

Mobilny Windows to nisza, co jest jednoznaczne z tym, że aplikacji brakuje. Dokładniej przyjrzał się temu autor bloga www.mrlacey.com. Przez cztery miesiące liczył nowości pojawiające się w sklepie i wyszło na to, że było ich tylko 209. Każda „nowość” była na liście średnio 40 dni, przy czym aplikacje nawet kilkukrotnie wracały na pozycję „nowych”, by stworzyć wrażenie jakiegoś ruchu.

Od dawna było wiadomo, że mobilna oferta Microsoftu jest słaba, ale chyba pierwszy raz ktoś to policzył i udowodnił.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *