AMD na równi pochyłej

Rynek procesorów do pecetów i laptopów w zasadzie został zmonopolizowany przez Intela. Dokładnie taką samą sytuację będziemy mieli wkrótce w kartach graficznych, bo nie dość, że udział Radeonów stale spada (patrz statystyki Steam), to jeszcze firma ma coraz mniej do zaoferowania. Wprowadzony dziś Radeon RX 480 jest najlepszym tego przykładem.

Kolejne generacje procesorów Intela pozornie niewiele wnoszą. Jednak od lat widać systematyczny postęp w liczbie rdzeni, ich wydajności, osiągach układów graficznych oraz energooszczędności kolejnych rodzin procesorów. Obecnie posiadacz peceta ma do wyboru całkiem dobre układy Celeron czy Pentium (od 200 zł), przez Core i3, i5, i7 (do 1500 zł), aż po 10-rdzeniowe układy dla podstawki LGA 2011-3 (2000-8000 zł). Odpowiedni sprzęt znajdzie amator i profesjonalista, a także biedny oraz bogaty.

Co proponuje AMD? Słabiutką platformę AM1, znośną FM2+ (przede wszystkim układy A10 i Athlon), a także niezłą AM3+ (przede wszystkim FX-8xxx). Najwyższe układy AMD to FX-9590 – mają osiem „rdzeni”, zegar do 5 GHz, a także maksymalną moc 220 W. Te potwory można kupić za 1000 zł, ale nie są dobre i tanie – są tanie dlatego, że nikt ich nie chce. Znamienne jest również to, że AMD wprowadza już siódmą generację mobilnych układów APU, podczas gdy laptopów z poprzednimi generacjami praktycznie w ogóle nie ma.

Premiera kart graficznych korzystających z architektury Pascal dowodzi, że Nvidia ma moc. Premiera Radeona RX 480 (najszybszej nowej grafiki AMD!) dowodzi, że w tym zakresie AMD nie ma mocy. Już nie próbuje konkurować ani z GTX 1080, ani z GTX 1070. Nowe karty są realnym następcą R9 380 i konkurentem starego GTX-a 970. Przejście na proces technologiczny 14 nm praktycznie nic nie dało – wyższa wydajność spowodowała, że nowe karty mają niemal takie samo zapotrzebowanie na prąd, co starsze. Grzeją się tak samo albo bardziej. Sterowniki też są niedorobione – AMD pisze: „obecnie RX 480 pobiera ok. 17-18 W w idle, a powinien ok. 11-12 W. To kwestia wyłącznie sterownika i zostanie poprawiona wkrótce”.

Można mieć nadzieję, że wydajność najszybszej grafiki AMD wystarczy, by konkurować z nadchodzącym GTX-em 1060. Jeśli nie, pozostanie obniżanie cen, spadek rentowności, dalsze oszczędności, dalsze zwolnienia, kolejne rozczarowujące produkty, niedopracowane sterowniki i tak dalej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *