AMD idzie jak burza. Czyżby?

AMD pisze do mnie (i nie tylko do mnie):

Z ostatniego raportu firmy analitycznej Mercury Research wynika, że choć w 1 kwartale 2016 roku ogólna liczba dostaw kart graficznych spadła o 10,2% względem poprzedniego kwartału, to udziały firmy AMD w tym rynku wzrosły do poziomu 29,4%, co oznacza wzrost o 3,2%. Wg raportu wpływ na to miały dobre oceny kart graficznych Radeon™ Serii R9 oraz nowa strategia w zakresie przygotowywania sterowników. Przełożyło się to na 1,8% wzrostu na rynku kart graficznych dla komputerów stacjonarnych (22,7% udziałów) i imponujący, bo wynoszący aż 7,3% wzrost udziałów w rynku zewnętrznych kart graficznych dla notebooków, co oznacza uzyskanie poziomu 38,7% udziałów w tym sektorze. Firma AMD spodziewa się, że wraz z zaplanowaną na ten kwartał premierą 14-nanometrowej rodziny kart graficznych Polaris, ten trend będzie się umacniał.

Zastanawiam się, jak to ktoś policzył, szczególnie ten „imponujący wzrost udziałów” w sektorze notebooków. Sprytniejszy dzieciak wie, że większość laptopów ma zintegrowane układy graficzne (Intel), a wśród tych z dodatkową grafiką niemal wszystkie mają układy Nvidii. Modele laptopów z grafikami AMD można policzyć na palcach jednej ręki. Co producent rozumie przez rynek zewnętrznych kart graficznych dla notebooków? No bo chyba nie XConnect, co jest rozwiązaniem całkowicie nowym i trudno mówić tu o jakimkolwiek wzroście.

Najbardziej rozbrajający jest optymizm bijący z ostatniego zdania – AMD spodziewa się… że trend się będzie umacniał. Ja wręcz przeciwnie – po tym, co ostatnio pokazała Nvidia, spodziewam się, że AMD wyjątkowo mocno oberwie.

Na koniec zagadka – co ma wspólnego AMD z grą Total War: Warhammer?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *